„Światło jest wszędzie dokoła ciebie, sęk w tym, że ty nie widzisz niczego poza cieniem. A ten cień to ty. Sam go rzucasz”, czyli zminimalizuj cierpienia lub zostań wspólnikiem Zagłady

„Sunset Limited” to książka nietuzinkowa nie tylko w twórczości Cormaca McCarthy’ego (rocznik 1933), ale w całej literaturze współczesnej. Ta „powieść w formie dramatu” ma na celu uświadomienie czytelnikom, że wszystkie nasze doznania są złudzeniem, rzeczywistość ciągle kusi nas iluzorycznymi marzeniami, a zdobycie prawdy możliwe jest tylko za pośrednictwem rozmowy, czyli bezpośredniego kontaktu z drugim aktorem dramatu, jakim jest życie. Jak to zwykle bywa u pisarzy tego formatu dialog jest tutaj jedynie pretekstem, aby dotrzeć do kwestii fundamentalnych: Kim jest człowiek? W jakim kierunku zmierza? Czy warto istnieć i cierpieć w imię idei?

Wszystko jest tu symboliczne, nawet tytuł i kolor skóry bohaterów. Na tytułowej stacji nowojorskiego metra próbuje popełnić samobójstwo Biały, określający siebie mianem profesora uniwersytetu „człowiek nauki”, który bezpowrotnie zwątpił w celowość swojej egzystencji. W podjęciu ostatniej decyzji przeszkadza mu Czarny, mężczyzna bardzo głęboko i bezkrytycznie wierzący w Boga. Po tym zdarzeniu trafiają do jednej z najgorszych dzielnic miasta zwanej „kolonią moralnego trądu”[1], aby przeprowadzić ze sobą rozmowę, dzięki której uda się im odpowiedzieć na kluczowe pytania lub przekonać o racjonalności swoich poglądów interlokutora. Za pośrednictwem tego konceptu Cormac McCarthy nie tylko wykazuje bezzasadność wielu problemów obecnego świata, lecz również rzuca wyzwanie czytelnikowi, aby dopasowując poszczególne elementy układanki, jaką w tym wypadku są charakterystyki bohaterów, odpowiedział sobie na pytanie czy on sam wie jakie są przyczyny jego istnienia w tym wymiarze.

Biały ze względu na swe wykształcenie jest racjonalistą, dlatego twierdzi, że „To, co się dzieje, znaczy tylko to, co się dzieje. Nic więcej”[2]. Swą wiedzę czerpie wyłącznie z kilku tysięcy przeczytanych książek, a za największe osiągnięcie w dziedzinie literatury uważa „Wojnę i pokój”. Nie widzi żadnej przesłanki dla której powinien kontynuować swoje cierpienie, czyli życie. Jest klasycznym przykładem outsidera, który swój światopogląd jest w stanie zawrzeć w dwóch lapidarnych zdaniach: „Nie lubię ludzi”[3] i „Wierzę w prymat intelektu”[4]. Dzięki edukacji świat stał się dla niego „sprawą osobistą”, a teraz ze względu na dekadentyzm oraz zaobserwowaną przemijalność i kruchość wartości (dóbr kultury), będących fundamentem jego bycia, postanowił skoczyć z peronu metra wprost pod nadjeżdżający pociąg. Na jego światopogląd duży wpływ ma historia, szczególnie II wojna światowa i Holokaust: „To, w co wierzyłem, już nie istnieje. (…) Zachodnia cywilizacja wyparowała ostatecznie razem z dymem w kominach Dachau, ale byłem zbyt zauroczony, by to zauważyć”[5]. Nie miał dla siebie żadnej alternatywy – utracił rodzinę, nigdy nie był w stanie zapracować sobie na zaufanie przyjaciół. Wydaje się, że należy do tej grupy ludzi, którzy po prostu nie chcą być szczęśliwi i celowo skazują siebie na „niedorzeczność”. Za pomocą tej postaci McCarthy wydaje się mówić o fundamentalizmie religijnym, który jest na kartach „Sunset Limited” przedstawiany jako pokładanie wiary w to, „co nie ma ani treści, ani sensu”[6] i ograniczenie siebie do jednego hermetycznego poglądu na świat. Rozmówca Białego trafnie zauważa, że porzucenie wszystkiego i oddanie się kulturze też nie wydaje się być najlepszym rozwiązaniem, gdyż „im więcej człowiek wie, przypuszczalnie tym bardziej będzie nieszczęśliwy”[7]. Jednak bez względu na to jakiej drodze człowiek zawierzy, już a priori skazany jest na bycie więźniem w świecie, czyli „obozie pracy przymusowej”, którego głównym celem jest doprowadzenie na „egzekucję”[8]. Natomiast Czarny (nazywany tutaj „czarnym aniołem”) przekonany jest, że mieszka z Jezusem, z którym ma możliwość bezgłośnie rozmawiać. Źródłem jego silnej wiary jest śmierć za życia, gdyż spędził kilka lat w więzieniu za morderstwo, bardzo dużo grzeszył i teraz pragnie wspierać tych, którzy nie zasługują na pomoc, jak samobójcy i narkomani. W przeciwieństwie do swego rozmówcy jest konkretny, dla niego istnieje tylko „tak” lub „nie”. Słowa przez niego wypowiadane są zatem obarczone ogromną głębią, nawet pomimo tego, że nie lubi metafor, porównań i zawoalowanych wypowiedzi. W jego przekonaniu każdy człowiek, bez względu na charakter podejmowanych działań, robi wszystko, aby „Bóg go miłował”[9].

„Sunset Limited” ma za zadanie wyeksponować to, co stanowi o człowieczeństwie w obecnych czasach. Zdaniem McCarthy’ego jednym z niemożliwych do pominięcia elementów jest wiara, dlatego na kartach tej książki przeciwstawia świat nauki i duchowości. Choć „Nic nigdy nie jest czarne lub białe” to każdy musi dokonać samookreślenia i zdecydować czy wybiera drogę wierzącego, który z góry wie gdzie znajduje się źródło wszystkiego, czy naukowca bezustannie „rozmontowującego świat” i formułującego niezliczone teorie, aby dotrzeć do głównej, poznawalnej i racjonalnej przyczyny bytu.

Autor: Przemysław K.

Cormac McCarthy „Sunset Limited”, przełożył: Robert Sudół, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013, s. 130

——————————–

[1] s. 65

[2] s. 6

[3] s. 77

[4] s. 81

[5] s. 25

[6] s. 90

[7] s. 92

[8] s. 102

[9] s. 51

Cytat wykorzystany w tytule tego tekstu pochodzi ze strony 99.

Reklamy
„Światło jest wszędzie dokoła ciebie, sęk w tym, że ty nie widzisz niczego poza cieniem. A ten cień to ty. Sam go rzucasz”, czyli zminimalizuj cierpienia lub zostań wspólnikiem Zagłady