Świat potrzebuje poetów

Celem tej publikacji jest skonstruowanie pełnego opisu sytuacji w jakiej znalazł się Osip Mandelsztam i jego ojczyzna w 1917 roku, czyli w okresie licznych światopoglądowych zawirowań. Był to czas bardzo nieprzyjazny dla tego poety. Został brutalnie odciągnięty od „radosnego czasu rozkwitu poezji i sztuki w Srebrnym Wieku” (s. 16-17) i natychmiast wciągnięty w wewnętrzne walki społeczeństwa, w których nie było miejsca na prawdziwy patriotyzm i miłość do ukochanego kraju. Dokonanie szczegółowej analizy siedmiu napisanych w tym okresie wierszy stało się punktem wyjścia do zarysowania portretu rzeczywistości w jakiej znalazła się tytułowa „odwieczna Rosja” po tak zwanej bolszewickiej katastrofie, po zniszczeniu przez bolszewików ostatniej nadziei środowiska dekabrystów na wprowadzenie demokracji. Idealnym uzupełnieniem dla tego pozornie mało obszernego zbioru narzędzi badawczych stały się wspomnienia wybitnej poetki rosyjskiej Anny Achmatowej, która wraz ze swoim przyjacielem była zaliczana do kręgu akmeistów, poetów postulujących odejście od techniki pisania wierszy konstytuujących wieloznaczność.

Jeszcze w przededniu rewolucji ludziom mieszkającym w Petersburgu wszystko pozostające poza ich perspektywą wydawało się nieistotne. Społeczeństwo było oczywiście świadome, że „Na rubieżach państwa, w Prusach i w Galicji, toczyły się krwawe boje” (s. 19) lecz były to walki zbyt odległe, aby ich echo miało dotrzeć aż do stołecznego miasta, gdzie wszystko przebiegało zwyczajnie: „Działał uniwersytet, teatry dawały przedstawienia, a w traktierniach jak zawsze było tłoczno” (s. 20). Jednak już 23 lutego zdeterminowany tłum apelował poprzez demonstracje o zakończenie wojny i kasację instytucji cara. Mikołaj II, przyzwyczajony do „fanaberii” swoich poddanych, „beztrosko” rozkazał zażegnać awanturę najbliższemu garnizonowi. Wojskowi zaś, w większości pochodzący przecież ze wsi, sprzeciwili się nakazowi i już cztery dni później dołączyli do protestu. Tym samym zostały poruszone liczne trybiki mechanizmu, którego nikt już nie potrafił zatrzymać. Liczne przetasowania w kręgach władzy nie obyły się oczywiście bez ofiary najwyższej, a poeci zostali mimowolnie zobowiązani do „pamiętania”, w myśl utworu Czesława Miłosza „Który skrzywdziłeś”: „Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta. / Możesz go zabić – narodzi się nowy. / Spisane będą czyny i rozmowy. / Lepszy dla ciebie byłby świat zimowy / I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta”.

Wspaniała wieloaspektowa publikacja, która pokazuje jak dużą rolę w życiu jednostki może odegrać „niechciana” historia, jak wiele może zmienić, jak istotnie może wpłynąć na proces formowania świata humanistyki.

Autor: Przemysław K.

Ryszard Przybylski „Odwieczna Rosja. Mandelsztam w roku 1917”, Wydawnictwo Sic!, Warszawa 2012, s. 190

Reklamy
Świat potrzebuje poetów