„Czy tak mnie sobie pan wyobrażał?”

Rok 1975. Na Uniwersytecie Jagiellońskim Jan Błoński wygłasza wykład mający na celu porównanie twórczości Czesława Miłosza i Juliana Przybosia, który następnie, po sześciu latach, został wydany w tomie „Romans z tekstem”. Na pewno nikt nie przypuszczał, że to pozornie nic nie znaczące wydarzenie tak radykalnie wpłynie na życie jednego ze słuchaczy. Na sali siedział bowiem zafascynowany polską literaturą, młody doktorant, który po usłyszeniu fragmentów zacytowanych przez profesora, wierszy wyczuł w nich zwiastun ogromnego talentu poetyckiego. Nie zdając sobie wówczas sprawy z tego na jak głębokie wody wypływa postanowił rozpocząć pracę nad studium o twórczości przyszłego noblisty. W ten oto sposób rozpoczęła się przygoda trwająca aż do dzisiaj. Ogromna, stale pogłębiająca się fascynacja poezją, a przede wszystkim postacią samego autora do dziś daje o sobie znać kolejnymi książkami i artykułami pomagającymi innym czytelnikom w lepszym zrozumieniu dorobku prawdopodobnie jednego z najwybitniejszych współczesnych pisarzy jakich nosiła polska ziemia. Chwilę po pierwszym, jeszcze niebezpośrednim kontakcie z Czesławem Miłoszem, badacz wyjeżdża do Francji, gdzie swobodnie może rozwijać swoje badania. Ich kulminacją stała się znajomość osoba z Miłosza, najpierw budowana za pomocą rozmów, korespondencji, a następnie, u schyłku życia poety, za pomocą długich literacko-światopoglądowych krakowskich dysput.

Wspomniane powyżej studium zatytułowane „Moment wieczny. Poezja Czesława Miłosza” zostało pierwotnie wydane w paryskim wydawnictwie Libella w 1987 roku, a następnie sukcesywnie uzupełniane (w latach: 1993, 1998, 2011) o analizy następnych tomów poetyckich. Niestety, śmierć Czesława Miłosza zatrzymała ten proces i w ubiegłym roku światło dzienne ujrzało ostatnie, monograficzne wydanie. Dostaliśmy więc do rąk znacznie poszerzoną czwartą edycję zawierającą w sobie analizę całego procesu kształtowania się jego programu poetyckiego. Na uwagę zasługuje również fakt, że z większością zawartych tutaj analiz noblista miał okazję się zmierzyć i wspomóc badacza swojej twórczości bezcenną radą.

Choć jest to dysertacja habilitacyjna to książka ta nie jest napisana hermetycznym językiem, a jej styl pokazuje nam, że nawet sam autor (będący bez wątpienia znawcą tematu) nie analizuje w ujęciu całościowym dorobku poetyckiego Miłosza, ponieważ jest w pełni świadom iż takie postępowanie byłoby z góry skazane na porażkę. Skupia się więc „jedynie” na najbardziej wyrazistych aspektach i najczęściej występujących nurtach łączących całą tematykę tych utworów.

Bardzo odpowiada mi styl w jakim została napisana ta praca, autor będąc świadom ogromu całego dorobku poetyckiego Miłosza nie analizuje jego całej twórczości we wszystkich możliwych aspektach lecz koncentruje się na kilku najważniejszych nurtach ściśle łączących tematykę całego dorobku poetyckiego. Wszystko to daje nam do zrozumienia, że prawdopodobnie nikt, oprócz chyba samej postaci noblisty (co także nie jest zbyt pewne) nie zdołałby wszystkich wierszy zamknąć w sztywnych ramach krytycznej analizy i interpretacji nie skazanych z góry na sromotną porażkę.

Na uwagę zasługuje także ogrom przestudiowanego przez badacza materiałów, który wchodzi w liczne polemiki z innymi badaczami Miłosza pozwalając nam jednocześnie śledzić ich tok. Wszystko to potwierdza, że monografia ta jest idealnym „podręcznikiem” dla kogoś kto chce zrozumieć jak najwięcej z twórczości tego poety.

*

A teraz, po trzydziestu dwóch latach od pierwszego bezpośredniego spotkania z Miłoszem, dzięki zebraniu w tej książce wielu tekstów mających pomóc nam w lepszym zrozumieniu jego osobowości, twórczości i przede wszystkim różnorakich postaw jakie przybierał przez całe swoje, jakże bogate, życie badacz jego twórczości chce spłacić choć w minimalnej cząstce zaciągnięty u niego duchowy dług wdzięczności. Czytamy więc tutaj arcyciekawe eseje porównawcze, osobiste wspomnienia, teksty okolicznościowe, recenzje oraz listy wysłane jeszcze z Berkeley do młodego adepta literatury. Na uwagę zasługują więc na pewno zamieszczone tutaj cztery nigdzie dotąd niepublikowane rozmowy mające na celu usystematyzowanie dotychczasowej wiedzy na temat pewnych okresów życia Poety i wyjaśnieniu nieścisłości o nich. Bardzo interesujący jest wywiad przeprowadzony w roku 1995 ze Stanisławem Stommą, który wraz z Miłoszem chodził do szkoły i wprowadził go do petu, związanego prawdopodobnie ze środowiskiem masonów. Dzięki tej organizacji ci dwaj młodzieńcy mogli w szerszym gronie podyskutować o wybranych lekturach skonfrontować własny światopogląd z wyobrażeniami kolegów i wyrobić sobie ocenę na dorobek wielu pisarzy. Żarliwym dyskusjom został poddany między innymi Henryk Sienkiewicz, którego „antysienkiewiczowski” Miłosz stale krytykował między innymi za „Quo vadis”, uważane przez niego za kiczowate pod wieloma względami. Inne rozmowy, przeprowadzone z Aleksandrem Matuszewskim, małżeństwem Turowiczów oraz Andrzejem Buszą pokazują jak postać Noblisty zmieniła ich życie. Następne części zostały poświęcone szczegółowym analizom poświęconym przede wszystkim licznym interakcjom środowiskowym jakie wzbudzała postać Miłosza, który będąc „obywatelem świata” stale wdawał się w rozliczne dyskusje z innymi ludźmi zajmującymi się literaturą. Badacz dokonuje wiwisekcji (czy też przeglądu elementów wspólnych i skrajnie różnych) twórczości Tadeusza Różewicza czy Witolda Gombrowicza, aby odnaleźć bardzo interesujące powiązania kontekstów ich dorobku z twórczością (w szczególności w sferze poetycko-eseistycznej) noblisty.

Tom ten jest zbiorem niezbyt ze sobą powiązanych tematycznie tekstów, które powstały na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat. Dzięki temu każdy z potencjalnych czytelników (teoretycznie zainteresowany innymi aspektami tutaj poruszonymi) znajdzie w nim coś dla siebie tj. tekst dla niego „najodpowiedniejszy”. Mnie szczególnie przypadły do gustu fragmenty traktujące o sytuacji w Polsce po śmierci Miłosza, która wbrew pozorom nie była taka jaka być powinna. Na dowód tego wystarczy jedynie przytoczyć ten najbardziej wyrazisty fragment: „Gorzki paradoks: coraz bardziej ceniony za oceanem, uznawany w Stanach Zjednoczonych za jednego z największych twórców XX wieku, w Polsce, pod koniec życia – trzeba to wreszcie głośno powiedzieć – był prawie zapomniany. Medialny szum, jaki wywołała jego śmierć, dymy kadzidlane, podniosła retoryka mów pogrzebowych i wielotysięczny tłum, który odprowadził Go na miejsce wiecznego spoczynku – nie mogą przysłonić smutnych faktów: jego dzieła zebrane nie znajdowały wielu nabywców […]. Teraz wkroczył do literackiego czyśćca. W jakiej postaci, po latach, wychynie? Co z jego dzieła odczytają następne pokolenia?” (str. 283). Taka niestety jest smutna prawda – w dzisiejszych czasach o wiele więcej uwagi polskiemu poecie poświęca się za granicą niż w jego rodzimym kraju. Proces ten stale przybiera na sile na przykład dzięki wprowadzeniu jego utworów do szkolnych podręczników co nieuchronnie skazało je na „szkolny banał” (str. 263). Na szczęście mamy jeszcze w Polsce wielu ludzi (do których zalicza się między innymi autor opisywanych pozycji), którzy nie pozwolą na to, aby ludzie zapomnieli, że kiedyś, jeszcze tak niedawno, żył u nas tak wybitny poeta. To właśnie dzięki nim została zorganizowana druga edycja Festiwalu Miłosza, która uświadomiła wielu czytelnikom, że twórca ten nigdy nie był hermetyczny, a prawa do zachwycania się jego dorobkiem nikt nam nie zabierze.

Całość została uzupełniona o jedenaście fotografii między innymi związanymi z wizytą Czesława Miłosza w pałacu w Łańcucie w październiku roku 1992.

Autor: Przemysław K.

Aleksander Fiut „Moment wieczny. Poezja Czesława Miłosza” Wydawnictwo Literackie, Kraków 2011 s. 424

Aleksander Fiut „Z Miłoszem” Wydawnictwo Fundacja Pogranicze, Sejny 2011 s. 353

Reklamy
„Czy tak mnie sobie pan wyobrażał?”